Witam

1wszy raz tu jestem wiec prosze o wyrozumiałość.Chciałam się dowiedziec czy będe mogła ubiegac sie o odszkodowanie i gdzie sie zgłosic.
otóż (pisze lewa ręką bo prawą maam w gipsie wiecprzepraszam za bledy wciaz uczes sie robic lewa.
moja historia zaczyna sie w ubiegłym roku, przez ponad 6 lat pracowałam jako szwaczka (pracy nie trzeba tłumaczyc, cię żkie szycie)ale ja to lubiłam:) od dłuzszego czasu w pracy zauważyłam że prawy nadgarstek falowo boli, probowałam ja usztywniac i to sie stało widoczne dla szefostwa bo jak był kryzys w całym kraju u nas też były zwolnienia grupowe,ja nigdy na glos nie narzekalam a reke i nie chodiłsam na l4 ani nic ale jednak ja dostaalam sie do grupy osob zwolnionych grupowo, jako słabe ogniwo gdy tylko wspomniałam,że dr. skieruje mnie na zabieg do szpitala bo okazało sie ze w stawie nadgarstka mam torbiel i to był gwóźdz do mojego zwolnienia(tak ja to widze)na wypowiedzeniu zgłosilam sie do mojego rodzinnego ktory pokierowal mnie do ortopedy i od tego momentu po dzis walcze o prawa rękę.ubezpierczenie wpzu zrobiłam sobie ciagłosc i sama je opłacam odkad zwolniono mnie,miałam rezonans ktory wykazał uszkodzenie nadgarstka, min wiązadła też, cały czas mam ten nadgarstek usztywniany tyle ze wczesniej to bya orteza a eraz gips bo jestem juz po jednej artroskopi, a eraz zabieg operacyjny ustabilizowano mi nadgarstek drutami.dr, średnio mówi ze ok pół roku jeszcze będe rehabilitowana...a w drugim czyli lewym nadgartku wykryto uz zaczątki tego ca
w prawym mam

niemiałam dnia żebym nie odczuwał bólu, niewiem i oto chce spytac co mnie czeka? na co przygotowac sie.baardzo prosze o pomoc informacyjna.